Alicja w Krainie… Animacji

1465392_459629664157471_676254936_n28 listopada 2013 r. Dla pierwszaków to zawsze chrzest bojowy, czyli pierwsze samodzielnie zorganizowane animacyjne przedsięwzięcie – andrzejki. Za każdym razem zaskakuje i zadziwia. Tym razem słuchacze zaprosili nas do Krainy Czarów, prosto na przyjęcie u Szalonego Kapelusznika, gdzie porcelanę tłukł zwariowany Biały Królik a Kot z Cheshire uśmiechał się swoim zagadkowym uśmiechem. Nie zabrakło też Gąsienicy z nargilami i mało sympatycznej Królowej Kier. Po obejrzeniu przygód Alicji wraz z zaproszonymi gośćmi (podopiecznymi Bursy Szkolnej nr 1 im. J. Korczaka pod opieką p. Róży Baldysz) udaliśmy się na angielską herbatę i ciastko z niespodzianką oraz porcję tradycyjnych andrzejkowych wróżb.

– Nalej sobie więcej herbaty – rzekł z wielką powagą Szarak. – Jeszcze w ogóle nie piłam – odparła Alicja urażona tą propozycją. – Trudno więc, abym nalała sobie więcej. – Chciałaś powiedzieć, że trudno, abyś nalała sobie mniej – wtrącił się Kapelusznik. – Przecież znacznie łatwiej jest nalać sobie więcej niż nic.”

Lewis Carroll Alicja w Krainie Czarów                                               Tłumaczenie: Antoni Marianowicz, rozdział VII  

Close Menu
Skip to content