Podkoziołek z siemieńcem

IMG_20170228_124708-228 lutego 2017 r.

W ostatki zwane też podkoziołkiem postanowiliśmy reaktywować stary ludowy obrzęd zwany siemieńcem.
Jak podają źródła „Dawniej uczestnikami „siemieńca” byli zwykle kawalerowie, rzadziej młodzi małżonkowie. Spotykali się w karczmie, tam ucztowali, a później wykonywali swoisty taniec łańcuchowy, trzymając jeden drugiego za pas, albo jak to dawniej określano „za portki”. W tańcu na czele szeregu znajdował się tzw. „przodownik”,doświadczony i szanowany gospodarz. To on trzymał w ręku bat lub wymoczony w wodzie powróz i uderzał tym każdego, kogo dosięgnął.
Razy otrzymywali ci, którzy odłączyli się od łańcucha, nie wytrzymywali tempa tańca lub próbowali ukryć się za stołem. Bicie było nie na żarty.
Do tańca przygrywali muzykanci na skrzypkach i bębnie, a z muzyką przeplatały się słowa:

„Siemieniec chłopcy, siemieniec!
Przedał capecke za wieniec.
Ani capecki, nie wieńca,
Tańcujcie chłopcy siemieńca.”

A tak to wyglądało w Studium: 

Close Menu